15 maja 2013 roku, decyzją NSA, po blisko 25-letnich staraniach i walkach w sądach, bezprawnie zrabowany w 1945 roku Dwór na Woli Zręczyckiej pod Krakowem, został przekazany z powrotem rodzinie-spadkobiercom jego budowniczych i dawnych właścicieli.
Tego dnia postanowiliśmy porzucić całe swoje dotychczasowe życie i poświęcić się przywróceniu i zachowaniu pamięci o tym niezwykłym miejscu. Dwór i należace do niego obiekty przez dziesiątki lat rządów PRL zostały doszczętnie rozrabowane oraz zniszczone przebudową i rozbiórką. Pragniemy dokonać rewitalizacji tego miejsca i uczynić go lokalnym centrum kulturotwórczym i turystycznym, poprzez stworzenie na terenie obiektu Muzeum oraz obiektu hotelowego.
Jest to opowieść o czasach dawnych i tych współczesnych, o naszych zmaganiach z materią, zarówno zabytkową, jak i tą żywą, o stosunkach z urzędami i sąsiadami. Jest to blog o życiu, do którego serdecznie Was zapraszamy.

poniedziałek, 23 maja 2016

Co słychać w Muzeum?

Teoretycznie ekspozycja została ułożona, przynajmniej taka, jaka była w Zapuście, ale ja wciąż mam niedosyt. Nie przyszła jeszcze kolekcja obrazów Stefanii Feill, artystki malarki dwudziestolecia międzywojennego, prywatnie żony Antoniego Feilla z Woli Zręczyckiej. Te obrazy będą stanowiły bardzo ważną część naszych zbiorów.








Okolicznościowa pamiątka (pudełko na cygara/papierosy) związana z budową krakowskiej elektrycznej linii tramwajowej. Jest to wierny model tramwaju, jaki na przełomie XIX i XX wieku jeździł po mieście. Ten egzemplarz to tramwaj nr 31, który obsługiwał trasę Most Podgórski-Zielona. Jest to pamiątka po pradziadku Jenknerze, który brał udział w budowie krakowskiej linii tramwajowej.

Tymczasem podjęliśmy decyzję, aby wziąć udział w bardzo ciekawym projekcie- Znaczek Turystyczny. Jest to odznaka, która jest przyznawana zabytkom, miejscom ciekawym, wartym odwiedzenia. Niektórzy kolekcjonują takie znaczki. Szczerze mówiąc, patrząc na ten krążek, sama mam ochotę pojeździć po miejscach ciekawych nie tylko, by je zobaczyć, ale i nabyć znaczek. Jestem gadżeciarą i tego nie ukrywam. 



Znaczki są już w naszym Muzeum. Nabyć je można po wpłaceniu darowizny w wysokości minimum 7 zł na cele statutowe Muzeum. Dodam jeszcze, że zwiedzanie Muzeum Dwór Feillów jest bezpłatne. Z tej racji, że jeszcze mam niedosyt jeżeli chodzi o ekspozycję, to na razie zapraszam do nas bardzo nieśmiało. Najwyżej będzie po co przyjechać drugi raz. Jesteśmy ludźmi skromnymi i nie lubimy wyskakiwać z fajerwerkami, zatem jakiegoś oficjalnego otwarcia Muzeum nie planujemy.

Goście, którzy zechcą nas odwiedzić, zobaczą nie tylko nasze zbiory, lecz posłuchają historii naszego Dworku i to również tej najnowszej. Opowiemy Wam o gospodarzach przedwojennych i powojennych i o tym, kto nam się na dziko do Dworku wprowadził, jak już zapadły wszystkie prawomocne wyroki, na mocy których Dwór został oddany rodzinie.


Zanim nas odwiedzicie, poczytajcie sobie o koncepcji naszego Muzeum na przygotowywanej przeze mnie (jeszcze wybaczcie, nie do końca gotowej) stronie internetowej. Serdecznie zapraszam.