15 maja 2013 roku, decyzją NSA, po blisko 25-letnich staraniach i walkach w sądach, bezprawnie zrabowany w 1945 roku Dwór na Woli Zręczyckiej pod Krakowem, został przekazany z powrotem rodzinie-spadkobiercom jego budowniczych i dawnych właścicieli.
Tego dnia postanowiliśmy porzucić całe swoje dotychczasowe życie i poświęcić się przywróceniu i zachowaniu pamięci o tym niezwykłym miejscu. Dwór i należace do niego obiekty przez dziesiątki lat rządów PRL zostały doszczętnie rozrabowane oraz zniszczone przebudową i rozbiórką. Mozolnie dokonujemy rewitalizacji tego miejsca, by uczynić go lokalnym centrum kulturotwórczym i turystycznym. Na terenie obiektu działa już Muzeum Dwór Feillów oraz agroturystyka. Klikając w zakładki, zapoznacie się z naszą ofertą.
Jest to opowieść o czasach dawnych i tych współczesnych, o naszych zmaganiach z materią, zarówno zabytkową, jak i tą żywą, o stosunkach z urzędami i sąsiadami. Jest to blog o życiu, do którego serdecznie Was zapraszamy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boże narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boże narodzenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Wszystkim naszym przyjaciołom, znajomym, sympatykom, a przede wszystkim naszym drogim obecnym i przyszłym Gościom, pragniemy życzyć radosnych świąt spędzonych w miłej domowej atmosferze.
Oby w Nowym Roku nie zabrakło Wam zdrowia, szczęścia, ani gotówki.
Pozdrawiamy Was z pięknych okoliczności przyrody. Do szczęścia brakuje nam tylko śniegu ;-)


czwartek, 24 grudnia 2015

Pierwsze Boże Narodzenie.

Pamiętam, jak w Wigilię zeszłego roku siadaliśmy do stołu z niepewnymi minami. Spędzaliśmy ostatnie Święta w Zapuście. Pamiętam, jak mówiłam: 
„Cieszmy się, bo nie wiadomo, jak przyjdzie nam spędzać Wigilię za rok, w nowym otoczeniu”. 
Czy będzie nam dobrze, ciepło, wygodnie? Czy już się urządzimy, czy będziemy świętować w prowizorce, marznąc i oczekując wiosny? 
Takie mieliśmy dylematy równo rok temu. Wigilia tamta była nostalgiczna, gdyż żegnaliśmy się z ukochanymi kątami, nie mając pojęcia, co przyniesie przyszłość.

Do Bożego Narodzenia udało się nam z grubsza ogarnąć. Nasze prywatne wydzielone z dworku mieszkanie jest niemal gotowe, zostały same detale, które będziemy uzupełniać w miarę możliwości. Nad przestrzenią gościnną cały czas pracujemy. Święta spędzamy w cieple, które panuje zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz domu.

Salon gościnny pomalowany i częściowo wyposażony



Nasze prywatne przestrzenie:









Dzisiejsza Wigilia

Nasz stół wigilijny jest od wielu lat skromniutki. Na święta nie rosną nam żołądki, lodówki nie mamy zbyt pojemnej, zatem przygotowujemy jedynie to, bez czego nie wyobrażamy sobie Wigilii. W tym roku kisiłam barszcz (pycha!), ulepiłam uszka z borowikami (pycha!) i pierogi z kapustą i grzybami (pycha!), usmażyłam karpia (Chłop mówi, że pycha!) i dla siebie łososia (pycha!). I jeszcze zrobiłam kutię (pycha!) i sernik (pycha!). Pęknę bardziej z pychy niż z przejedzenia :-)



Dziś w przyszłość patrzymy z radością i spokojem w sercu. Czego wszystkim Wam również z okazji Świąt serdecznie życzymy. 


środa, 24 grudnia 2014

Nasze Święta.

Pytacie mnie drogą prywatną, czy spędzamy te Święta we Dworze na Woli, czy jeszcze w Zapuście. Te Święta spędzamy jeszcze w nie naszym już domu w Zapuście. Żegnamy się ze wszystkimi kątami, przywołujemy piękne wspomnienia, które były naszym udziałem przez ostatnie 13 lat. Na zimę trudno było się przeprowadzać zarówno nam do pustego Dworu, jak i nowym właścicielom w nieznane. Przeprowadzamy się na wiosnę wraz z pierwszymi promieniami słońca.

W tym roku, jak rzadko, zachciało się nam choinki. Zazwyczaj robimy stroiki z gałęzi bzu, na którym wieszamy bombki. Teraz, ni z gruszki, ni z pietruszki, postanowiliśmy kupić w leśniczówce niewielkie drzewko. Atmosfera zdenerwowania, spowodowana stanem zdrowia, oraz cały trudny rok jakoś nie sprzyjał mi, by jak zawsze skupić się na wystroju świątecznym. Skromniutkie stroiki powstały dosłownie na 5 minut przed wigilijną kolacją.







Życzę moim czytelnikom tego samego, co sobie. Magicznych Świąt pełnych refleksji, spędzonych z najukochańszymi osobami. Spokoju i miłości w sercu, uciszenia myśli w głowie (szczególnie tych pesymistycznych rodzących lęki związane z przyszłością).

Niech Nowy Rok przyniesie nam wszystkim nadzieję na piękniejsze jutro. Niech będzie pełen inspiracji, niech spełnią się Wam i nam marzenia, ale nie wszystkie, abyśmy mogli realizować się w przyszłych latach.