Piwonie podobno pięknie pachną. Pochyliłam się nad naszą,
zastaną po poprzednich użytkownikach Dworu piwonią, wsadziłam nos w czerwone
płatki i wszystko sobie przypomniałam.
Piwonia pachnie Bożym Ciałem. Od piątego
roku życia, wbrew własnej woli, byłam wciskana w krakowski serdaczek i
godzinami maszerowałam w procesji sypiąc kwiatki. W upał, w deszcz, nie ważne, że
nóżki bolały, że bałam się, że mama nie odnajdzie mnie w tym tłumie ludzi,
tuptałam, bo wyjścia nie miałam.
Piwonia nie pachnie dla mnie ładnie. Tak
naprawdę bardzo nie lubię piwonii.
W tegoroczne Boże Ciało postanowiliśmy wybrać się na
wycieczkę do Niepołomic, bo tam jeszcze nas nie było. W Niepołomicach znajduje
się zamek królewski ufundowany przez Kazimierza Wielkiego, a samo miasto
stanowi wrota do Puszczy Niepołomickiej. Nie byliśmy pewni, czy w Boże Ciało
otwarte jest muzeum zamkowe, ale Niepołomice są tak blisko (mamy tam nawet
oddział ARiMR-u), że będzie jeszcze okazja, by wnętrze zamku zwiedzić.
Wyruszyliśmy do Niepołomic drogami przez wsie. W każdej
wiosce trwały przygotowania do procesji. Szczęśliwie udało nam się przejechać
zanim procesje ruszyły.
W Niepołomicach zaparkowaliśmy auto niedaleko kapliczki
i dalej ruszyliśmy na piechotę. To był dobry pomysł, ponieważ natknęliśmy się
na procesję, która akurat wyruszyła spod kościoła, równie starego i
zasłużonego, jak niepołomicki zamek.
I wspomnienia powróciły
A w samym miasteczku takie cuda:
Bosko kwitnący rododendron
Zegar słoneczny z prawdziwego zdarzenia
Jak pięknie już kwitną róże!
U nas jeszcze coś słabiutko.
Cudny ryzalit!
Cudny ratusz! To neogotycka budowla z początku XX wieku.
Trochę nam się skojarzył z Krzyżakami, ale to nie ta bajka :-)
I kolejny cudny ryzalit!
I niemniej cudowny szyld apteki.
I równie cudowna brama do tejże apteki.
Istotnie, wnętrza zamku były w tym dniu niedostępne, jak nas
poinformował pan z obsługi, ale okazało się, że po dziedzińcu i ogrodach
królowej Bony można sobie pospacerować, co też uczyniliśmy.
Chłop natychmiast udał się podziwiać swoje ulubione zabawki,
ja chłonęłam atmosferę i wypatrywałam odpowiednich kadrów do zdjęć. Wypatrzyłam
Stańczyka.
Ogrody królowej są ubogie, bo tylko odtworzono barokowe kształty rabat, ale i tak lokalnej społeczności należą się wielkie brawa. Potrafią korzystać z unijnych funduszów i dzięki temu ich miasto rozwija się, pięknieje. Chętnie polecę Niepołomice moim przyszłym turystom.
Którędy na Grunwald? :-)
O zamku w Niepołomicach zainteresowani mogą sobie poczytać
na wielu innych stronach w Internecie, z Wikipedią włącznie, ja opowiem jedynie
o tym, co nas zdumiało. Na dziedzińcu
wyeksponowane są fotografie z lat 80-tych XX wieku.
Byliśmy w szoku widząc, w
jakim stanie był ten obiekt, zanim został poddany renowacji. Jesteśmy
przyzwyczajeni do ruin i upadających zabytków na Dolnym Śląsku. Rozumiemy
fenomen dziejowy, który doprowadził do niszczenia obcych kulturowo zabytków przez
ludność, która po wojnie na Śląsk przybyła. Nie rozumiemy ni w ząb, dlaczego
zabytek rdzennej polskiej kultury był przez wiele dziesiątek lat tak okrutnie traktowany? Czy wszystko da się wytłumaczyć tylko i wyłącznie przez pryzmat komunizmu?
Po zwiedzeniu miasteczka, zjedliśmy bardzo kiepskie lody w
lokalnej kawiarni. Starając się jeść produkty nieprzetworzone, zdrowe, jestem
już wyczulona na chemię, jajka w proszku i tym podobne wynalazki. Wiem, że mimo
wszystko na ulicy można kupić pyszne lody. Ostatnio zasmakował nam ten specjał
ze zwykłej budki w Gdowie.
Wracając do domu nie oparłam się mojej skłonności do
krytycyzmu i porównań. Stwierdziłam, że Puszcza Niepołomicka wygląda przy
Borach Dolnośląskich, jak miejski park. Muszę być jednak sprawiedliwa, ponieważ
w okolicach Niepołomic jedynie otarliśmy się o skrawek słynnej puszczy. Niewątpliwie
jeszcze w tym sezonie postaramy się bardziej w puszczę zapuścić.
A propos „zapuścić” to przypominam, że w Zapuście nowi
właściciele już działają i zmagają się z trudami. Zapraszam Was w imieniu
Wojtka do poznania ich historii i śledzenia postępów. Mam nadzieję, że Wasze
zainteresowanie zachęci autora bloga do większej aktywności.





























